Karpaczanie

lepsza strona Karpacza

Karpaczanie - lepsza strona Karpacza

Galeria sztuki

Imprezy kulturalne w Karpaczu

Wszyscy doskonale wiemy, a szczególnie karpaczanie, że w Karpaczu za mało jest atrakcji kulturalnych. Oczywiście nie mamy tu na myśli głośnych imprez typu: boardy; skijoeringi, które ściągają tłumy rozwydrzonej młodzieży, chętnej do wyszumienia się i pozbycia się nadmiaru adrenaliny. Odczuwamy niedosyt imprez, które wnoszą coś wartościowego do naszej świadomości, kształtujących wrażliwość młodych umysłów na otaczające ich piękno, dających godne wzorce do naśladowania, inspirujących do działania i to nie tylko w formie biernego uczestnictwa ale również jako czynnych twórców, chcących podzielić się ze wszystkimi swoimi myślami, a nawet głęboko skrywanymi zdolnościami artystycznymi, świadomych dawania czegoś od siebie, a nie tylko oczekiwania od innych.

Rozmyślania o sztuce i artystach

W dzisiejszych czasach sztuka jest poddana wszelkim zabiegom komercyjnym; musi znaleźć odbiorcę na swoje dzieła czyli wymaga działań marketingowych; musi się dobrze sprzedawać czyli ważna jest opłacalność i konkretna moda; brakuje natomiast mecenasów sztuki – obecna kapitalistyczna Polska nie dorobiła się jeszcze wolnego kapitału, który świadomie byłby wykorzystywany do promowania sztuki, pomagania artystom w odnalezieniu się w nowych realiach. Podstawowym błędem wielu artystów jest podejmowanie próby bezpośredniej sprzedaży swoich prac. Zamiast tworzyć kolejne dzieła, rozwijać i udoskonalać swój warsztat, stają się sprzedawcami; często można ich spotkać na kiermaszach, obok różnych kupców i handlarzy tandetą, gdzie próbują wystawiać prace zbliżone z charakterem kiermaszu. Z jednej strony miło jest spotkać te osoby i choć chwilę porozmawiać z nimi, z drugiej żal, że nie przebywają w swoim naturalnym środowisku, jakim jest ich atelier. Często w swojej twórczości kierują się błędnymi opiniami potencjalnych, przyszłych, kiermaszowych nabywców; podejmują się wykonawstwa dzieł na zamówienie, zgodnych z panującą modą czy trendem, a niekoniecznie będące w pełni wyrazem uniesień artystycznych.

Jak sprzedawać sztukę

Artyści posiadają swoje strony internetowe, udzielają się na portalach społecznościowych, drukują ulotki i wizytówki, i podrzucają je gdzie to tylko możliwe, odpowiadają na maile oraz chętnie podejmują się rozmów telefonicznych z nabywcami dzieł, często dorabiają sobie w ośrodkach kultury. No tak, ale gdzie jest czas na sztukę, na tworzenie dzieł? To tzw. proza życia, która pozwala artystom przetrwać trudne momenty, gdzie poza tworzeniem dzieł czas płynie im na szukaniu sposobu na przetrwanie.
Dlatego tak miło, że pojawiła się w Karpaczu grupa ludzi, która postanowiła wyjść naprzeciw oczekiwaniom artystów, tych lokalnych oraz tych dalszych, tych znanych oraz tych mniej znanych lub w ogóle nie znanych. Motorem tej grupy jest Dorota Dedo, która wraz z córką Dominiką postanowiły stworzyć galerię sztuki promującą artystów i ich dzieła. Sam pomysł nie jest nowy, jednak dziewczyny postanowiły postawić nie tylko na galerię fizyczną ale również na tę internetową. Utworzyły profesjonalną stronę internetową galerii sztuki http://www.egoistart.com gdzie wystawiane są prace artystów z nimi współpracującymi.

Galeria sztuki EgoistArt.com

Galeria sztuki
Początki każdej działalności są trudne. Trzeba stworzyć graficzną identyfikację firmy czyli logo. W przypadku galerii sztuki Doroty Dedo, pomysł przyszedł sam. Poszukiwano rozwiązania, które mogłoby określić relację między artystą, odbiorcą sztuki oraz dziełem. Logo poniżej należy rozumieć właśnie w ten sposób. Dwie twarze, różniące się jedynie odcieniem, zwrócone do siebie wzajemnie symbolizują Ego twórcy oraz Ego odbiorcy dzieła. Dzięki tym dwóm postaciom mogło powstać dzieło artystyczne czyli Art sztuka. W przypadku loga jest to kielich, zawsze inny, w zależności jaki jest artysta i odbiorcy jego dzieł. Pomysł nie jest nowy, znany od wieków ale na potrzeby galerii sztuki o nazwie EgoistArt.com znakomicie oddający jej charakter.
Egoist Art

Życzenia na Nowy Rok

Życzymy właścicielce galerii samych sukcesów i miejmy nadzieję, iż znajdzie w Karpaczu godne miejsce na prezentowanie dzieł sztuki oraz organizowanie znakomitych wernisaży. Chcielibyśmy aby stała się lokalnym Mecenasem Sztuki, tak bardzo potrzebnym, w mocno rozproszonym środowisku artystycznym, aby jej galeria była znanym na świecie miejscem spotkań ze sztuką przez duże „S” i przyciągała rzeszę jej miłośników. Tym samym zapraszamy wszystkich artystów, rzemieślników oraz miłośników sztuki do współpracy z galerią EgoistArt.com i bezpośredniego kontaktu z właścicielką.

Dorota Dedo
Dorota Dedo
tel. +48 75 612 60 82
Formularz email
Galeria Sztuki na Facebooku

Wystawa rzeźb Ryszarda Zająca

NAIVE-ETHNIC-ARCHAIC

Ryszard Zając i jego dzieła
zdjęcie ze strony RyszardZajac.com

27 września 2013 roku o godzinie 18.00 czeka nas nie lada gratka. Dyrektor Miejskiego Muzeum Zabawek ze zbiorów Henryka Tomaszewskiego w Karpaczu uprzejmie wszystkich zaprasza na otwarcie wystawy rzeźb autorstwa Ryszarda Zająca zatytułowanych NAIVE-ETHNIC-ARCHAIC. Na otwarcie wystawy zaplanowane jest wystąpienie profesora Zakładu Literatury Staropolskiej i Oświecenia Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu Dariusza Cezarego Maleszewskiego.

Wszyscy jesteśmy ciekawi co tym razem przedstawi nasz słynny karkonoski artysta? Mamy nadzieję, iż wielu fanów Ryszarda Zająca pojawi się tego dnia aby uroczyście otworzyć wystawę jego najnowszych prac.
Serdecznie zapraszamy…

A o to jak sam Mistrz opisuje tematykę swoich prac:

[...] myślę, że garść słów i moich przemyśleń poprowadzi zwiedzających do źródeł rzeźby powstawania[...]

Zając Naive

Jawi się Ten „Naive Art” jako coś prostego na granicy kiczu. Ale to tylko nasz uprzedzenia deprecjonują bogatą wrażliwość tych którzy z radością pragną się otworzyć na Świat Barw i Kształtów, który noszą w sobie.
Bo często Ta naiwność wypływa z uwarunkowań etnicznych a „Ethnic Art” sięga głęboko w „Archaic”, ukazując nam pierwsze ślady kreatywności człowieka.

Zając Infantile

Czy można zbliżyć się do świata dziecka całą sztuką???
Do jego zabaw???
Do zabawy w wymyślone nieba i dalekie podróże???
Kiedy my „dorośli” bez skrupułów
przekraczamy granice przyzwoitości
i w imieniu wojny zamieniamy w proch
bezbronne – bezimienne dziecka wrażliwości…
Czy Henryk Tomaszewski zbierał lalek stos
dla zabawy???
Z marzeń do zdarzeń – wyjścia z chaosu???
Dla pantomimicznych uniesień i budzenia Aniołów???
Chciał w sobie odrodzić ten dziecięcy patos i obdarować nas deszczem wzruszeń
Infantylność Losu…

Zając Archaic

Wprawdzie „Sztuka Wikingów” to okres wczesnego średniowiecza, to ich pierwsze ślady rytów sięgają Prahistorii
gdzie narzędziem do rzeźbienia stawał się róg renifera lub szpic rybiej ości.
Czy tym rogiem można było ryć w norweskiej sośnie???
Czy północny portal z Wangu nam nie mówi o tym???
Nie przestanie zadziwiać kolejnych turystów z „Wirtualnej Epoki”???
A przepiękny relief – kaligrafia z Urnes nie stanie się znakiem rozpoznawczym Północnej Europy???
Cóż Archaic znaczy???
Czyż nie jest to dokument – Kod z odległych Światów
chęć rozmowy przodków
by w końcu się ROZZZZBROIC!!!
Zacząć Świat tworzyć pełen Figur – znaków i radosnych odlotów…

Figury i reliefy malowała Olimpia Zając – Make Up Artist – Sydney

Weronika Kowal – skrzypaczka z Karpacza

Weronika Kowal

Weronika Kowal - karpaczanka

Urodziła się w 1990 roku, z pochodzenia karpaczanka, miłośniczka Karkonoszy i jazdy na nartach zjazdowych. Absolwentka I Liceum imienia Stefana Żeromskiego w Jeleniej Górze, które ukończyła z wyróżnieniem jako Primus Inter Pares. Uczennica szkoły muzycznej imienia Stanisława Moniuszki w klasie skrzypiec. Obecnie przygotowuje się do obrony licencjatu z filologii francuskiej na Uniwersytecie Wrocławskim.
Na profilu facebook.com/weronika.kowal.1 możecie bliżej zapoznać się z utalentowaną Weroniką :)

Weronika Kowal a zespół Scoffers

Zespół Scoffers w komplecie
od lewej: Nastazja Babska, Kamil Kumoś, Marta Konik, Michał Pankowski, Weronika Kowal

Wrocławski zespół Scoffers powstał w 2011 r. z inicjatywy Marty Konik (POny), następnie do wokalistki dołączyli kolejni członkowie i tak na chwilę obecną skład zespołu tworzą oprócz Marty Konik (wokal, teksty, gitara), Kamil „Dj Mr.K” Kumoś (gramofony (bity, skrecze)), Weronika Kowal (skrzypce), Nastazja Babska (klawisze i saksofon) oraz Michał Pankowski (gitara). Muzyka, którą tworzą oscyluje pomiędzy gatunkami takimi jak: trip-hop, muzyka instrumentalna, alternatywa. Wybuchowa mieszanka skrzypiec, syntezatorów, samplowanej perkusji z płyt winylowych, saksofonu i gitary elektrycznej, jest barwnym tłem dla specyficznego głosu wokalistki. Zespół latem 2012 roku zarejestrował materiał na swoją debiutancką płytę „Special Nothing”.

Koncert Scoffers w Dylemat Cafe-Club
lastfm.pl

W ciągu dwóch lat stworzyli materiał koncertowy, który zarejestrowali w studio i w chwili obecnej są na końcowym etapie produkcji płyty. Ich debiutancki materiał, mimo że jeszcze nie ukazał się na płycie, cieszy się sporym zainteresowaniem. 28 marca 2013 r. na fanpage’u Scoffers pojawił się teledysk promujący album do utworu Boys (Makul Remix). Minęło kilkanaście godzin od premiery, a klip zyskał już tysiące unikalnych wyświetleń. Zespół Scoffers wydaje singiel zapowiadający płytę

Scoffers
slawek-orwat.blogspot.com

W międzyczasie Scoffersi dali kilkanaście koncertów na terenie Polski, a ich muzyka znalazła wielu zwolenników i ciepłe przyjęcie przez setki fanów na każdym koncercie. Nadchodzący album cieszy się dużym zainteresowaniem wśród fanów – Dostajemy dużo maili z zapytaniem odnośnie premiery płyty – dodaje z uśmiechem wokalistka, Marta Konik.

Scoffers w akcji na scenie
od lewej: Michał Pankowski, Nastazja Babska, Marta Konik, Weronika Kowal, Kamil Kumoś

28 marca 2013 na oficjalnym profilu Facebook pojawił się teledysk do utworu „Boys (Makul Remix)”, promujący nadchodzący album. Wersja piosenki Boys, do której zrealizowano klip jest remixem autorstwa Pawła Makula Makulskiego, znanego producenta muzyki trip hop/hip hop, autora wielu znanych remixów i zwycięzcy prestiżowych konkursów na najlepszy remix (np. Bisc1). W ciągu kilkunastu godzin zyskał kilka tysięcy unikalnych wyświetleń oraz wiele pochlebnych komentarzy. Za realizację i produkcję filmową odpowiada wytwórnia facePALM FICTION. Na maj/kwiecień 2013 planowana jest premiera debiutanckiego albumu Scoffers pod tytułem „Special Nothing.

Budniki – Forstlangwasser

Budniki – położenie i krótka historia

Jest takie miejsce w Karpaczu, które kiedyś tętniło życiem, a obecnie pozostała tylko nazwa na mapie. Dzisiaj możemy pooglądać stare widokówki i poszperać w materiałach archiwalnych lub na miejscu próbować odkrywać porośnięte fundamenty. Pozostał też urok tego miejsca, który został doceniony przez nieformalną grupę Miłośników Budnik i Karkonoszy. Kilka słów od nich znajdziecie w drugiej części tego artykułu.

Grupa ta postanowiła uroczyście obchodzić dni pożegnania i powitania słońca w Budnikach. Właśnie zbliża się kolejna okazja aby powitać tam słońce. Spotkanie odbędzie się w niedzielę, 17 marca 2013 roku, zbiórka o godzinie 9:00 na parkingu przy DW „Krucze Skały” przy ul. Wilcza 1 w Karpaczu oraz przy Urzędzie Miasta w Kowarach. Rozpoczęcie spotkania w Budnikach planowane jest na godzinę 11:00, w dawnym centrum czyli na skrzyżowaniu Tabaczanej Ścieżki i żółtego szlaku.

Słońce w Budnikach

Budniki to nieistniejąca już miejscowość gdzie słońce nie zagląda przez 113 dni w roku. Obecnie jest to tylko polana i punkt widokowy na północnych stokach Kowarskiego Grzbietu, położona na wysokości około 900 m n.p.m., w miejscu gdzie Tabaczana Ścieżka przecina żółty szlak. Jeszcze 50 lat temu stały tam domy pełne życia. Powstanie tej górskiej osady wiąże się z wojną trzydziestoletnią 1618 – 1648. Ratujący życie i dobytek mieszkańcy Kotliny Jeleniogórskiej kryli się wysoko w karkonoskich lasach. Ponieważ działania zbrojne trwały wiele lat, uciekinierzy zakładali w górach tymczasowe osady, z których część przekształciła się w stałe siedziby. Tak właśnie powstały Budniki, których pierwotna ludność pochodziła najprawdopodobniej z Kowar i ich okolic. Warto zapoznać się z artykułem Przemysława Wiatera Egzulanci.

Budniki

Początkowo osadę na stokach Kowarskiego Grzbietu zwano Forstbauden, a więc Leśne Budy. Z czasem zmieniono jej nazwę na Forstlangwasser czyli Leśny Długi Strumień, w dosłownym tłumaczeniu, przy czym Langwasser była to niemiecka nazwa przepływającego prze osadę potoku, który obecnie zwie się Malina. W 1901 r. Mieszkały tu 42 osoby, około 1910 r. 64, a w 1941 r. tylko 34. W 1747 r. źródła odnotowały 11 chałup, w 1786 r. 12, w 1847 r. zaś osada osiągnęła swój maksymalny poziom 13 budynków.

Budniki w Karkonoszach

Po wojnie dzieje osady nie były zbyt długie. Najpierw szukały tu schronienia bandy maruderów wojennych, jak również niemiecki Wehrwolf, lokując tu jedną ze swych baz. Następnie przyszli w góry szabrownicy, rabując co się dało. W końcu przybyli tu również osadnicy. Początkowo, na co wskazuje jedna z ówczesnych nazw osady, zamieszkali tu głównie drwale. W 1946 r. większość zabudowań zajął Ośrodek Wypoczynkowy Bratnia Pomoc Studentów Uniwersytetu i Politechniki Wrocławskiej. Czynny był praktycznie prze cały rok, przyjmując studentów na turnusach letnich i zimowych.

Schronisko w Budnikach

W roku 1950 rozpoczęto w Budnikach poszukiwanie rud uranu. Zapewne z tego powodu zamknięto ośrodek studencki, a wkrótce cała miejscowość „wymarła” i zniknęła z mapy. Dziś trudno w tym miejscu odnaleźć nawet fundamenty budynków. Proponujemy pieszą wycieczkę szlakami Karkonoszy przez Budniki.

Kilka słów od karpaczan organizujących grupę miłośników Budnik

Wielu pasjonatów Karkonoszy i ich tajemniczych miejsc zapytuje nas, skąd powstał pomysł stworzenia grupy miłośników Budnik i Karkonoszy. Analogia tego pomysłu sięga lat 60-tych ubiegłego stulecia. Jeden z najstarszych z naszej grupy – Krzysztof, poznał Karkonosze i Budniki na przełomie 1964/65 roku, kiedy osiedlił się wraz z rodziną na terenie Kowar. Miejsce zwane Budniki, bardzo go zauroczyło. Miał wtedy zaledwie 15 lat. Lata młodzieńcze spędził na Budnikach, zwłaszcza w czasie wakacji. Drugi pasjonat naszej grupy – Mirosław, to drugi z najstarszych, urodzony już w Karkonoszach, obecny mieszkaniec Karpacza. Również lata młodzieńcze poświęcał Budnikom. Zawsze jego mottem było i jest niezapomniane piękno czyli Budniki. Trzeci z nas, to syn najstarszego pasjonata – Paweł, który z ojcem przychodził na Budniki. Był również nimi zachwycony, jak jego senior.

Minęły lata, czarujące miejsce zostało trochę zapomniane za sprawą rodzinnych sytuacji. Kiedy najmłodszy z pasjonatów, Paweł, zapoznał się z Mirosławem, doszli do wniosku, że należy głębiej zainteresować się tym zapomnianym miejscem jakim są Budniki. I tym sposobem przypomnieli najstarszemu Krzysztofowi jego młodzieńcze lata. Wspólna działalność rozpoczęła się około 2010 roku.

Zaczęliśmy wspólnie penetrować materiały historyczne Budnik. Stworzyliśmy dość pokaźną dokumentację historyczną wraz ze zdjęciami z tamtej epoki. Uzyskaliśmy mapy tego terenu z uwzględnieniem byłych domostw. Jesteśmy obecnie w stanie odtworzyć dużą cześć osady. Naszym zadaniem jest ukazanie piękna zapomnianych miejsc w Karkonoszach, reanimacja turystyki w te miejsce, poznawanie historyczne oraz w przyszłości stworzenia muzeum osadnictwa. Materiały historyczne i zdjęcia pozyskujemy poprzez kontakty z byłymi mieszkańcami Budnik i okolicy, rozsianymi po całym świecie. Odzwierciedleniem naszej działalności jest nasza strona internetowa, na której dzielimy się z Państwem naszymi osiągnięciami, przy każdej okazji. Nasze pole działalności byłoby o wiele pomniejszone o możliwości, gdyby nie przychylność Włodarzy miasta Karpacza i Kowar. Zyskaliśmy również akces przychylności Nadleśnictwa „Śnieżka” w Kowarach i Karkonoskiego Parku Narodowego w Jeleniej Górze – Sobieszowie. Dzięki nim możemy realizować nasze założone plany oraz imprezy cykliczne pod tytułem: Powitanie i pożegnanie słońca w Budnikach. Dlatego też pragniemy serdecznie podziękować wymienionym Instytucjom za przychylność i udzielaną pomoc. Niech nasza współpraca da oczekiwane rezultaty dla dobra regionu i dalszego rozwoju turystyki Karkonoszy.
Wszystkich zainteresowanych Budnikami zapraszamy na naszą stronę internetową i kontakt z nami www.budniki.pl. Zbieramy wszelkie nowe wiadomości na ten temat.
Z poważaniem i wyrazami szacunku Miłośnicy Budnik i Karkonoszy.
Teksty i zdjęcia zaczerpnięte zostały również z tej strony.

Rekordy i Osobliwości Karpacza – Karpacz.pl

Naszym wspaniałym karpaczanom chciałbym przypomnieć w jak uroczym i niesamowitym miejscu mieszkamy. Dzięki Panu Ryszardowi Rzepczyńskiemu powstał artykuł na oficjalnej stronie Miasta Karpacza, który zdecydowałem się przytoczyć w całości, a jeśli ktoś woli oryginał to znajdzie go tutaj. O niektórych osobliwościach, przyznam się bez bicia, nie wiedziałem, dlatego tym bardziej chylę czoło przed Naczelnym Kontrolerem Rekordów Sudeckich.

Towarzystwo Kontroli Rekordów Niecodziennych

9 września 2000 roku powstało Towarzystwo Kontroli Rekordów Niecodziennych. Celem tej organizacji jest od samego początku udowodnienie tezy, iż Polacy to nie ponuracy i swój humor mają. Od razu zaczęto zbierać informacje o wszystkich niezwykłych, ciekawych, interesujących ludziach, wydarzeniach, rzeczach… i 5 kwietnia 2001 roku w Katowicach ponad stu dziennikarzy uczestniczyło w największej konferencji prasowej książki „Polskie rekordy i osobliwości 2001″. Jest to pierwsza polska encyklopedia, gdzie w poszczególnych rozdziałach znalazło się ponad kilkaset ciekawostek w ten szczególny barwny sposób opisujących na szarą rzeczywistość.
Dlatego, w porozumieniu z Towarzystwem Rekordów Niecodziennych i Osobliwości rozpoczęliśmy wielką akcję zbierania i opisywania wszelkich karpaczańskich kuriosów.
A oto kilka już ustanowionych rekordów, zatwierdzonych osobliwości, a także propozycji nowych karpaczańskich niezwykłości.

Najbliższa niebu kaplica

Na najwyższej górze Sudetów- Śnieżce znajduje się kaplica św. Wawrzyńca, która po kilkunastu latach budowy została poświęcona w sierpniu 1681 roku. Jest to najwyżej położony, czynny obiekt sakralny w Polsce, jak również najwyżej położony zabytek sztuki barokowej naszego kraju. Co roku w dniu św. Wawrzyńca, 10 sierpnia, odbywa się na wysokości 1602 m n.p.m. uroczysta Msza Św., a co jakiś czas młodzi ludzie decydują się na zawarcie związku małżeńskiego na szczycie Śnieżki. Ostatni ślub odbył się jesienią 2000 roku.

Niezwykła katastrofa budowlana

Karkonosze są jedynym w Sudetach pasmem górskim, gdzie zimą istnieje zagrożenie lawinowe. Do najniebezpieczniejszych miejsc należ kotły polodowcowe. W jednym z nich, w Kotle Łomniczki wzniesiono w roku 1901 schronisko, które zostało jeszcze przed uruchomieniem zniszczone. 31 marca 1902 roku z krawędzi Kotła Łomniczki zeszła potężna lawina niszcząc dokładnie nowopowstały obiekt. Jest to chyba jedyna tego typu katastrofa budowlana jaka zdarzyła się w polskich górach.

Utonięcie na 1400 m n.p.m

Latem roku 1828 na Równi pod Śnieżką utonął w tutejszych torfowiskach leżących około 1400 m n.p.m. polski student z Warszawy Józef Odrowąż-Pieniążek. Jest to niezwykły przypadek utonięcie, które miała miejsce tak wysoko. Żaden Polak nie zginął w ten sposób 1400 m n.p.m. O całym zdarzeniu przypomina tablica pamiątkowa znajdująca się w Kaplicy św. Wawrzyńca na Śnieżce.

Największe gołoborze

Jedne z najliczniej występujących gołoborzy znajdują się na obszarze Karkonoszy. Na północnych zboczach Śnieżki i Czarnego Grzbietu nagromadzony materiał skalny tworzy z granitu i łupków łyszczykowych do granicy kosówki niczym nie porośnięte rumowisko skalne. Jest to największe gołoborze w Polsce.

Niezwykły zegar słoneczny

Na krawędzi Karkonoszy, na wysokości około 1400 m n.p.m. znajduje się grupa skalna zwana Słonecznikiem. Dla mieszkańców podkarkonoskiej wsi Borowice był to od zawsze doskonały, naturalny zegar słoneczny. Z położenia Słońca względem Słonecznika, można z dużą dokładnością określić czas. Jest to zatem najwyżej położony, naturalny zegar słoneczny w Polsce.

Największa wichura

W listopadzie 1967 roku nad Karkonoszami rozszalały się żywioły. Wiatr wiejący z szybkością dochodzącą niekiedy do 200 km/h zniszczył 700 000 drzew czyli 300 000 m3 drewna, tyle ile wówczas uzyskiwano w efekcie kilkuletniego wyrębu. Dość dodać, iż w nadleśnictwie Śnieżka w ciągu dwóch dni po ciosami huraganu padło 340 ha lasu.

Zjazd jakich mało

W roku 2000 odbył się w Karpaczu VI Zjazd na Bele Czym. Zgromadził on jak zawsze rekordową liczbę uczestników i widzów. Kilkadziesiąt dziwnych pojazdów i konstrukcji na stoku w centrum miasta u stóp Śnieżki walczyło o wysoką nagrodę. Punktowana byłą przede wszystkim fantazja i pomysłowość konstruktorów. Wszystkich ograniczała tylko jedna zasada, pojazd sam musiał posiadać hamulec oraz cało dojechać do mety.

Górscy obrońcy granic

W Karkonoszach znajduje się najwyżej położony obiekt militarny w Polsce. Na Przełęczy pod Śnieżką. na wysokości ok. 1400 metrów wybudowano w latach 1921-1922 schronisko nazwane Śląskim Domem, Znajduję się tam bufet turystyczny jak również najwyżej położona w Polsce stała placówka Straży Granicznej, której własnością jest cały obiekt. W pobliżu znajduje się turystyczne przejście graniczne z Republiką Czeską.

Trzy sądy w jednym mieście

Na terenie miasta Karpacza przed wiekami istniało kilka wsi. W niektórych z nich funkcjonowały karczmy sądowe. Obecnie Karpacz jest jedynym miastem w Polsce posiadającym trzy karczmy sądowe, które przetrwały do naszych czasów i są wykorzystywane jako hotel, pensjonat i restauracja.

Pozorna noc polarna

Na terenie miasta Karpacza znajdują się Budniki. Niegdyś na tej śródgórskiej polanie na wysokości 900-930 m n.p.m. istniała osada, której mieszkańcy w zimie pozbawieni byli widoku słońca, ponieważ zabudowania znajdujące się w głębokim leju były przez cały dzień w cieniu rzucanym przez Kowarski Grzbiet. Dlatego rok rocznie uczniowie z miejscowej szkoły obchodzili święto powitania i pożegnania słońca.

Pieniny w centrum miasta

Rzeka Łomnica jest typową górską rzeką, mającą źródła na wysokości około 1400 m n.p.m, przepływając przez Karpacz malowniczymi kaskadami. W pobliżu ulicy Nadrzecznej gwałtownie zmienia swój bieg tworząc malowniczy przełom i kilkumetrowy wodospad. W ten sposób Karpacz stał się jedynym miastem w Polsce posiadającym w swoim centrum przełom rzeki.

Wikingowie w Karkonoszach

W Karpaczu Górnym znajduje się jedyny w Europie, poza Skandynawią, drewniany kościółek romański pochodzący z przełomu XII/XIII wieku.
Został on w całości w I poł. XIX wieku przeniesiony z Norwegii do Karpacza Górnego. W świątyni znajdują się portale bogato zdobione motywami roślinnymi i zwierzęcymi oraz pismem runicznym, a także kolumny, które miały niegdyś być masztami w słynnych łodziach wikingów.

Niezwykli rzemieślnicy

W Karpaczu działał słynny w całej Europie cech zielarzy, zrzeszający 30 mistrzów tego fachu. Z rosnących w Karkonoszach ziół, roślin a także preparatów zwierzęcych i chemicznych karpaczańscy laboranci wytwarzali około 200 różnego rodzaju medykamentów sprzedawanych na całym naszym kontynencie, od Petersburga po Londyn. Ostatni karpaczański mistrz tego niezwykłego cechu rzemieślniczego August Zoelfel zmarł w roku 1884.

Tragarze lektyk na start

Od XVII wieku istnieje tradycja wnoszenia na Śnieżkę turystów. 4 sierpnia 2000 roku tragarze lektyk wrócili pod Śnieżkę, w Karpaczu odbyły się Tragaria czyli I Mistrzostwa Tragarzy Lektyk. Na starcie wielkiej Parady Lektyk stanęło 16 załóg, spośród których wybrano najbardziej fantazyjną, a następnie rozegrano: Wyścig Australijski tragarzy lektyk, Mistrzostwa Grupy Karkonoskiej GOPR, Wyścig radnych miasta Karpacza pod hasłem „my naszych wyborców nosimy na rękach”. Tragowanie było przednie.

Wiatrak w chmurach

W 1924 roku na Równi pod Śnieżką, nieopodal Śląskiego domu zbudowano elektrownie wiatrową, która produkowaną przez siebie energią elektryczną miała zasilać pobliskie schronisko. Ten niezwykły obiekt przemysłowy zbudowany na wysokości 1400 m n.p.m. przetrwał w górskich trudnych warunkach tylko kilka miesięcy. Silnie wiejące karkonoskie wiatry, zapewne za sprawą tutejszego władcy Ducha Gór zdmuchnęły wirnik wraz z umocowanymi na nim łopatkami wprost do Kotła Łomniczki. Tak się zakończyła historia jednej, czy też jedynej tak wysoko wybudowanej w Europie elektrowni wiatrowej.

Najwyżej położona ulica w Polsce

O miano najwyżej położonej ulicy w Polsce stara się od dłuższego czasu ulica Na Śnieżkę w Karpaczu. Bierze ona swój początek w Karpaczu Górnym na wysokości 830 m n.p.m. i przez prawie cały czas biegnąc w Karkonoskim Parku Narodowym dociera na sam szczyt Śnieżki osiągając wysokość 1602 m n.p.m. Droga jest dostępna wszelkiego rodzaju pojazdom, od osobowych do ciężarowych, o ile posiadają stosowne zezwolenia do poruszania się po KPN. Najwyżej położona ulica w Polsce może się poszczycić nie byle jakim wynikiem 768 m różnicy wzniesień.

Największa tragedia polskich gór

20 marca 1968 roku w piękny, słoneczny dzień grupa turystów została przysypana w Białym Jarze przez lawinę. Lawinisko miało 750 metrów długości, średnio 80 metrów szerokości i na czole grubość śniegu wynosiła 24 metry. Pod prawie 50.000 tonami śniegu znalazło śmierć 19 osób. Była to największa tragedia jak się zdarzyła w polskich górach. Jeszcze raz się okazało że gór, nawet takich jak Karkonosze nie wolno nie lekceważyć.

Symboliczny Cmentarz Ofiar Gór

Już od 15 lat w Kotle Łomniczki znajduje się symboliczny cmentarz ofiar gór. Na pamiątkowych tablicach umieszczono nazwiska osób związanych z Karkonoszami, którzy zginęli w górach. Jest to jedyny w Polsce tego typu obiekt znajdujący się na terenie ścisłego rezerwatu Karkonoskiego Parku Narodowego, tuż przy czerwonym przy wyjściu z kotła. Wykonany według projektu znanego karpaczańskiego plastyka Leszka Leguta krzyż jest wiecznym symbolem pamięci żywych, o tych co już nigdy nie będą chodzić górskimi szlakami.

Cech Tragarzy Lektyk z Karpacza

5 kwietnia 2001 roku Tomasz Dobiecki i Ryszard Rzepczyński radni z Karpacza na zaproszenie Towarzystwa Kontroli Rekordów Niecodziennych podczas promocji niezwykłej książki „Polskie rekordy i osobliwości 2001″ zaprezentowali po raz pierwszy na Górnym Śląsku sztukę tragowania pasażerów. Była to również pierwsza oficjalna prezentacja Cechu Tragarzy Lektyk Miasta Karpacza. Ta niezwykła i jedyna w swoim rodzaju organizacji liczy bowiem tylko dwóch członków, którzy chcąc wskrzesić stara karkonoską tradycje tragowania ludzi po górach przygotowują różnego rodzaju pokazy sztuki tragarskiej oraz pomagają w organizowaniu TRAGARII czyli Mistrzostw Tragarzy Lektyk. Od czasu do czasu ustanawiają również rekordy w tragarskich konkurencjach. Na przykład udało im się podnieść i przenieść Pierwszego Kucharza Rzeczypospolitej pana Maćka Kuronia /161 kg/.
Rekord Polski w tragowaniu dzieci w Centrum Pneumonologii Dziecięcej w Karpaczu 1.06.2001. 1 czerwca dla uczczenia Międzynarodowego Dnia Dziecka kilkadziesiąt dzieci przebywających na leczeniu w CPDz w Karpaczu rozpoczęło próbę Bicia Dziecięcego Rekordu Polski w Tragowaniu Pasażerów. Przez 15 minut chore miedzy innymi na astmę dzieci w specjalnie przygotowanych lektykach nosiły swoich kolegów i koleżanki po wyznaczonej torzee. Podczas kwadransa udało się utragować 784 kg kolegów i koleżanek.Następnie do próby ustanowienia Rekordu Polski w Tragowaniu Dzieci stanęli pracownicy CPD. Grupa kilkudziesięciu lekarzy, nauczycieli, wychowawców, pielęgniarek, rehabilitantów, pracowników technicznych tragowała małych pacjentów przebywające w CPD i w pocie czoła walczyła o ustanowienie nowego rekordu Polski w noszeniu dzieci na rękach, zgodnie z hasłem „my nasze dzieci nosimy na rękach”. Po 30 minutach przeniesionych zostało 1897 kg dzieci na tej samej trasie.

Anomalia grawitacyjna w Karpaczu

Od kilkudziesięciu lat w Karpaczu na ulicy Strażackiej dzieją się cuda. Na pewnym odcinku drogi dochodzi do niezwykłego zjawiska, samochody czy też woda przemieszczają się same pod górę. Badania przeprowadzone w tym miejscu potwierdzają istnienie strefy anomalii, w której grawitacja jest mniejsza o 4 %.

Najwyżej położony urząd w Polsce

Do tej pory za najwyżej położony urząd miejski w Polsce uważano siedzibę władz Boguszowic Gorców. Ostanie badania Kontrolera Rekordów Sudeckich wykazały że Urząd Miejski w Karpaczu leżący na wysokości 615 m n.p.m odebrał palmę pierwszeństwa swojemu sudeckiemu koledze. W budynku znajdującym się przy ulicy Konstytucji 3 Maja 54 od roku 1945 funkcjonują władze miasta. Pierwszym wówczas jeszcze wójtem był Stanisław Stępowski, obecnie władzę burmistrza sprawuje Bogdan Malinowski.

Naczelny Kontroler Rekordów Sudeckich
Ryszard Rzepczyński