Karpaczanie

lepsza strona Karpacza

Karpaczanie - lepsza strona Karpacza

Wystawa rzeźb Ryszarda Zająca

NAIVE-ETHNIC-ARCHAIC

Ryszard Zając i jego dzieła
zdjęcie ze strony RyszardZajac.com

27 września 2013 roku o godzinie 18.00 czeka nas nie lada gratka. Dyrektor Miejskiego Muzeum Zabawek ze zbiorów Henryka Tomaszewskiego w Karpaczu uprzejmie wszystkich zaprasza na otwarcie wystawy rzeźb autorstwa Ryszarda Zająca zatytułowanych NAIVE-ETHNIC-ARCHAIC. Na otwarcie wystawy zaplanowane jest wystąpienie profesora Zakładu Literatury Staropolskiej i Oświecenia Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu Dariusza Cezarego Maleszewskiego.

Wszyscy jesteśmy ciekawi co tym razem przedstawi nasz słynny karkonoski artysta? Mamy nadzieję, iż wielu fanów Ryszarda Zająca pojawi się tego dnia aby uroczyście otworzyć wystawę jego najnowszych prac.
Serdecznie zapraszamy…

A o to jak sam Mistrz opisuje tematykę swoich prac:

[...] myślę, że garść słów i moich przemyśleń poprowadzi zwiedzających do źródeł rzeźby powstawania[...]

Zając Naive

Jawi się Ten „Naive Art” jako coś prostego na granicy kiczu. Ale to tylko nasz uprzedzenia deprecjonują bogatą wrażliwość tych którzy z radością pragną się otworzyć na Świat Barw i Kształtów, który noszą w sobie.
Bo często Ta naiwność wypływa z uwarunkowań etnicznych a „Ethnic Art” sięga głęboko w „Archaic”, ukazując nam pierwsze ślady kreatywności człowieka.

Zając Infantile

Czy można zbliżyć się do świata dziecka całą sztuką???
Do jego zabaw???
Do zabawy w wymyślone nieba i dalekie podróże???
Kiedy my „dorośli” bez skrupułów
przekraczamy granice przyzwoitości
i w imieniu wojny zamieniamy w proch
bezbronne – bezimienne dziecka wrażliwości…
Czy Henryk Tomaszewski zbierał lalek stos
dla zabawy???
Z marzeń do zdarzeń – wyjścia z chaosu???
Dla pantomimicznych uniesień i budzenia Aniołów???
Chciał w sobie odrodzić ten dziecięcy patos i obdarować nas deszczem wzruszeń
Infantylność Losu…

Zając Archaic

Wprawdzie „Sztuka Wikingów” to okres wczesnego średniowiecza, to ich pierwsze ślady rytów sięgają Prahistorii
gdzie narzędziem do rzeźbienia stawał się róg renifera lub szpic rybiej ości.
Czy tym rogiem można było ryć w norweskiej sośnie???
Czy północny portal z Wangu nam nie mówi o tym???
Nie przestanie zadziwiać kolejnych turystów z „Wirtualnej Epoki”???
A przepiękny relief – kaligrafia z Urnes nie stanie się znakiem rozpoznawczym Północnej Europy???
Cóż Archaic znaczy???
Czyż nie jest to dokument – Kod z odległych Światów
chęć rozmowy przodków
by w końcu się ROZZZZBROIC!!!
Zacząć Świat tworzyć pełen Figur – znaków i radosnych odlotów…

Figury i reliefy malowała Olimpia Zając – Make Up Artist – Sydney

Weronika Kowal – skrzypaczka z Karpacza

Weronika Kowal

Weronika Kowal - karpaczanka

Urodziła się w 1990 roku, z pochodzenia karpaczanka, miłośniczka Karkonoszy i jazdy na nartach zjazdowych. Absolwentka I Liceum imienia Stefana Żeromskiego w Jeleniej Górze, które ukończyła z wyróżnieniem jako Primus Inter Pares. Uczennica szkoły muzycznej imienia Stanisława Moniuszki w klasie skrzypiec. Obecnie przygotowuje się do obrony licencjatu z filologii francuskiej na Uniwersytecie Wrocławskim.
Na profilu facebook.com/weronika.kowal.1 możecie bliżej zapoznać się z utalentowaną Weroniką :)

Weronika Kowal a zespół Scoffers

Zespół Scoffers w komplecie
od lewej: Nastazja Babska, Kamil Kumoś, Marta Konik, Michał Pankowski, Weronika Kowal

Wrocławski zespół Scoffers powstał w 2011 r. z inicjatywy Marty Konik (POny), następnie do wokalistki dołączyli kolejni członkowie i tak na chwilę obecną skład zespołu tworzą oprócz Marty Konik (wokal, teksty, gitara), Kamil „Dj Mr.K” Kumoś (gramofony (bity, skrecze)), Weronika Kowal (skrzypce), Nastazja Babska (klawisze i saksofon) oraz Michał Pankowski (gitara). Muzyka, którą tworzą oscyluje pomiędzy gatunkami takimi jak: trip-hop, muzyka instrumentalna, alternatywa. Wybuchowa mieszanka skrzypiec, syntezatorów, samplowanej perkusji z płyt winylowych, saksofonu i gitary elektrycznej, jest barwnym tłem dla specyficznego głosu wokalistki. Zespół latem 2012 roku zarejestrował materiał na swoją debiutancką płytę „Special Nothing”.

Koncert Scoffers w Dylemat Cafe-Club
lastfm.pl

W ciągu dwóch lat stworzyli materiał koncertowy, który zarejestrowali w studio i w chwili obecnej są na końcowym etapie produkcji płyty. Ich debiutancki materiał, mimo że jeszcze nie ukazał się na płycie, cieszy się sporym zainteresowaniem. 28 marca 2013 r. na fanpage’u Scoffers pojawił się teledysk promujący album do utworu Boys (Makul Remix). Minęło kilkanaście godzin od premiery, a klip zyskał już tysiące unikalnych wyświetleń. Zespół Scoffers wydaje singiel zapowiadający płytę

Scoffers
slawek-orwat.blogspot.com

W międzyczasie Scoffersi dali kilkanaście koncertów na terenie Polski, a ich muzyka znalazła wielu zwolenników i ciepłe przyjęcie przez setki fanów na każdym koncercie. Nadchodzący album cieszy się dużym zainteresowaniem wśród fanów – Dostajemy dużo maili z zapytaniem odnośnie premiery płyty – dodaje z uśmiechem wokalistka, Marta Konik.

Scoffers w akcji na scenie
od lewej: Michał Pankowski, Nastazja Babska, Marta Konik, Weronika Kowal, Kamil Kumoś

28 marca 2013 na oficjalnym profilu Facebook pojawił się teledysk do utworu „Boys (Makul Remix)”, promujący nadchodzący album. Wersja piosenki Boys, do której zrealizowano klip jest remixem autorstwa Pawła Makula Makulskiego, znanego producenta muzyki trip hop/hip hop, autora wielu znanych remixów i zwycięzcy prestiżowych konkursów na najlepszy remix (np. Bisc1). W ciągu kilkunastu godzin zyskał kilka tysięcy unikalnych wyświetleń oraz wiele pochlebnych komentarzy. Za realizację i produkcję filmową odpowiada wytwórnia facePALM FICTION. Na maj/kwiecień 2013 planowana jest premiera debiutanckiego albumu Scoffers pod tytułem „Special Nothing.

Beata Makutynowicz

Beata Makutynowicz, pochodzi z mazurskiej miejscowości Pasym. Edukację artystyczną rozpoczęła w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Cieplicach, które ukończyła w 1991. W międzyczasie przeprowadziła się do Karpacza, w którym mieszka do tej pory.

Beata Makutynowicz
Zdjęcie pochodzi z serwisu touchofart.eu

Sama o sobie

Malarstwo jest częścią mojego życia… chyba nawet tą lepszą częścią, która uczy mnie cierpliwości i skupienia, a w zamian daje obrazy. Maluję gdy jest ciemno i cicho – co oznacza, że maluję nocami, bo w dzień pochłaniają mnie inne obowiązki.

Beata Makutynowicz
Swoja drogę artystyczną kontynuuje w Stowarzyszeniu Nowy Młyn w Szklarskiej Porębie, Stowarzyszeniu Regio Korkontoi w Karpaczu oraz Stowarzyszeniu Ducha Gór w Jeleniej Górze. Obecnie wraz z Lokalną Grupą Działania Partnerstwo Ducha Gór prowadzi Galerię Produktu Lokalnego „Skarbiec Ducha Gór” w Karpaczu, przy ulicy Konstytucji 3 Maja 25.

Skarbiec Ducha Gór w Karpaczu

W Skarbcu można nabyć produkty lokalne oraz dowiedzieć się czym tak naprawdę one są, dlaczego warto je promować i jakie mają znaczenie dla promocji regionu Karpacza. Galeria Produktu Lokalnego jest punktem konsultacyjno-informacyjnym otwartym dla wszystkich, którzy chcieliby brać udział w tworzeniu produktów i pamiątek unikatowej marki lokalnej, które powinny stać się znakiem towarowym Karpacza.
Zapraszam do galerii wszystkich, którzy chcieliby osobiście poznać panią Beatę. Na pewno nie zabraknie z jej strony ciepłych słów i będziecie mogli dowiedzieć się więcej o jej dziełach oraz innych artystów, z którymi współpracuje. Jest to też swoisty punkt informacyjny Karpacza, gdzie artystka zachęca do zwiedzania tych mniej znanych miejsc Karpacza, a równie urokliwych.

Beata Makutynowicz - Pejzaż karkonoski malowany na łupku 2

Malarstwo na płótnie

W obrazach Beaty Makutynowicz brak skomplikowanych tematów, nie trzeba doszukiwać się symboliki, to tylko gra kolorów: czystych i żywych. Połączenie mocnego uderzenie pędzla na płótnie z doskonałym kolorem, to jest TO co ceni w malarstwie najbardziej i do czego cały czas dąży. Przedmioty, które maluje są jedynie pretekstem do zestawiania różnych barw.

Beata Makutynowicz - Pejzaż karkonoski malowany na łupku

Malarstwo na łupku

Kilka lat temu nasi znajomi chcieli podarować nam jakiś ciekawy prezent. Wyszli z założenia, że powinien to być prezent związany z Karpaczem. Szukali dwa dni, w końcu szczęśliwym zbiegiem okoliczności trafili do sklepu… obuwniczego, a w nim na prace pani Beaty Makutynowicz. Otrzymaliśmy w prezencie łupek z pejzażem przedstawiającym Śnieżkę i okolicę. Dzisiaj jest już łatwiej znaleźć prace lokalnych artystów i rzemieślników, wystarczy odwiedzić galerię prowadzoną przez panią Beatę. Co prawda artystka przez kilka lat zarzuciła malowanie pejzaży na łupku ale, co pocieszające, wróciła już do tej techniki i można podziwiać i nabywać kolejne dzieła…

Beata Makutynowicz - Karkonoski Anioł Staroskrzydły

Karkonoskie Anioły Staroskrzydłe

Stare zakurzone deski, obdrapana farba, zardzewiałe gwoździe i do tego „garść” historii… dla jednych niepotrzebne graty, a nawet śmieci, a dla naszej artystki materiał na kolejne dzieła.
Od ponad 3 lat tworzy Karkonoskie Anioły Staroskrzydłe. Wzięły się one z miłości do wszystkiego co stare, co ma już swoją historię, a co za tym idzie, niezwykłość, niepowtarzalność i duszę. W połączeniu z postacią aniołów cechy te stworzyły niezwykłe kompozycje, które zachowały w sobie kawałek historii. Beata Makutynowicz, tworząc Karkonoskie Anioły Staroskrzydłe, odkryła tajemnicę zatrzymania czasu, bowiem materiały, z których wykonuje prace, mają już ponad sto lat, a dzięki dalszej jej artystycznej obróbce dokłada im kolejną setkę. W tych starych, odzyskanych deskach z karkonoskich domostw, tkwi historia całych pokoleń. Wcześniej były to fragmenty podłóg, ścian, parapetów, ozdobnych framug, podbitek pomalowanych wieloma warstwami farby. A wszystko to z domów Karpacza, Cieplic, Kopańca, Trzcińska, Sosnówki. Materiały te przeszły przez ręce artystki i dokonała się ich niesamowita metamorfoza: przemiana totalna. Teraz są barwnymi sukienkami, aureolami, księżycami i skrzydłami Karkonoskich Aniołów Staroskrzydłych.

Beata Makutynowicz - Karkonoski Anioł Staroskrzydły 2

Anioły były prezentowane na kilku wystawach: w Starej Kamienicy, Złotoryi, Karpaczu, Lubinie, Jaworze.

Beata Makutynowicz - Karkonoski Anioł Staroskrzydły 4

Weęcej o Beacie Makutynowicz i jej dziełach dowiecie się z jej bloga na stronie: www.beata-makutynowicz-obrazy.bloog.pl

Wybrane prace artystki Continue reading

Marian Bylica

Wybrałem się dzisiaj na spacer nowo-wyremontowaną ulicą Myśliwską. Ulica niezbyt dokładnie odśnieżona ale zauważyłem, że nawierzchnia wykonana z betonowego bruku. Wąziutka ta droga. Niejednokrotnie miałem problemy z ominięciem jadących samochodów. Ulica na odcinku od Szkolnej do Świętokrzyskiej jest bardzo urokliwa. Na początku ciągnie się przez las, a już za moment po prawej stronie drzewa przerzedzają się i oczom ukazuje wspaniały widok – jeden z najwspanialszych jaki możemy obejrzeć w Karpaczu: pasmo ciągnących się gór wraz z Kotliną Jeleniogórską. Niestety nie miałem przy sobie aparatu.

Zastanawiacie się po co taki przydługi wstęp? Otóż na tejże ulicy Myśliwskiej, w lesie, między dwoma pięknymi bukami leży sobie granitowa płyta postawiona w tym miejscu na cześć Mariana Bylicy. Zainteresowała mnie data męczeńskiej śmierci jaka widnieje na płycie 22.01.1943. Przecież to kilka dni temu minęła rocznica śmierci tego męczennika, dokładnie 70 lat. Dlaczego nikt nie wspomniał o tym? Kim był? Czym zasłużył na męczeńską śmierć? I tym razem pomocny okazał się internet.

Marian Bylica Karpacz

Zacytuję również za stroną dolny-slask.org.pl:
„Pamiątkowa tablica przy ul. Kąpielowej w Karpaczu, w miejscu stracenia Mariana Bylicy. W dniu odsłonięcia tablicy lokalna prasa (Nowiny Jeleniogórskie nr 19 z 16 maja 1962 r.) podała: „Odsłonięcie tablicy pamiątkowej ku czci ofiary faszyzmu w Karpaczu” W ubiegłą niedzielę, dnia 6 maja br. odbyła się w Bierutowicach uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej ku czci MARIANA BYLICY, ofiary faszyzmu II wojny światowej. O godzinie 12-tej na udekorowanej flagami narodowymi ulicy Kąpielowej, w miejscu stracenia Mariana Bylicy, zgromadziły się delegacje zakładów pracy, przedstawiciele Prezydiów Rad Narodowych, Partii, Wojska i harcerstwa oraz młodzieży szkolnej. Po okolicznościowych przemówieniach przedstawiciele ZBOWiD-u, Taczaka i Dala, przewodniczący Prez. PRN Zbigniew Fedorowicz dokonał odsłonięcia kamiennej tablicy pamiątkowej, na której wyryty jest napis: „MARIAN BYLICA ur. 20.IX.1920 r. (w tekście oryginalnym zakradł się błąd, bo wyryta data to 1.IX.1920 r.) w Oświęcimiu, zginął śmiercią męczeńską powieszony przez hitlerowców w tym miejscu 22.I.1943 r.” Po złożeniu kwiatów pod tablicą zabrał głos w imieniu Komitetu Miejskiego PZPR w Karpaczu tow. Daniel Szpacenko, a następnie zast. przew. Prezydium MRN, Mieczysław Dąbrowa. Nakreślił on sylwetkę Mariana Bylicy, młodego bojownika i konspiratora działającego w Karpaczu w latach wojny wśród wywiezionych tu na przymusowe roboty Polaków. Mówca zakończył zdaniem M. Bylicy wypowiedzianym do Niemców przed straceniem go: „Będziecie mieli o jednego Polaka mniej, mniej tylko o jednego wroga”. Uroczystość zakończono wierszami rewolucyjnych poetów w recytacji uczniów miejscowej szkoły. Na ręce matki Mariana Bylicy, obecnej na uroczystości, złożono wiele słów współczucia. Patronat nad miejscem stracenia powierzono młodzieży ze szkoły podstawowej w Bierutowicach.”

Pomnik Mariana Bylicy 5

Nic więcej nie potrafiłem znaleźć. Może ktoś doda więcej informacji? Człowiek ten odszedł w zapomnienie wraz z poprzednim ustrojem. Pozostała jedynie ta tablica. Jednak niewątpliwie był to człowiek związany z Karpaczem, aż do ostatnich swoich dni.

Dzisiaj w środę (30.01.2013) wróciłem tam i zrobiłem kilka zdjęć Continue reading

Ryszard Zając

W serwisie społecznościowym nie powinno zabraknąć informacji o wybitnych postaciach związanych z Karpaczem. Postanowiłem rozpocząć cykl zatytułowany „Ludzie Karpacza” od osoby Ryszarda Zająca.

Ryszard Zając

Biografia Ryszarda Zająca

Szukałem w internecie informacji na temat biografii artysty i okazało się, że najwięcej szczegółów znajduje się na oficjalnej stronie Parafii Ewangelicko-Augsburskiej Wang oraz na stronie samego artysty www.ryszardzajac.com, którą polecam wszystkim zainteresowanym jego twórczością.
Pozwolę sobie przytoczyć z tej strony (również zdjęcie powyżej) najważniejsze daty z życia artysty:

  • 06.01.1951 Urodzony w Jeleniej Górze
  • 1965 – 1968 Nauka w Szkole Rzemiosł Artystycznych w Jeleniej Górze ze specjalnością rzeźby u prof. Mariana Szymanika. Konflikt w szkole na tle politycznym po inwazji „Bratnich Wojsk” na Czechosłowację.
  • 1970 – 1973 Kształcił się w Państwowej Szkole Muzycznej w Jeleniej Górze, której nie ukończył na skutek ostrych nieporozumień z dyrekcją. Jako wolny hippie jest aktywnym muzykiem w grupach rockowych. Pisze wywrotowe teksty w duchu „FLOWER POWER”.
  • 1975 Zakłada grupę twórczą „SYNTEZA”, istniejącą do 1980 r. Tworzy monumentalne rzeźby w drewnie, ustawiane na placach i ulicach Jeleniej Góry. Indywidualnie skandalizuje i ośmiesza system polityczny dadaistycznymi instalacjami i happeningami.
  • 1980 – 1984 Realizuje zlecenie na wykonanie renowacji i konserwacji norweskiej Świątyni Wang w Karpaczu, by po trzech latach konwertować z ciemnego ateizmu ku NOWEMU ŻYCIU. Wielka w tym zasługa księdza Jana Kozieła.
  • 1984 Zakłada grupę instrumentalno-wokalną „WANG”. Kompozytor i animator programów sakralnych. Pisze teksty inspirowane Biblią. Radykalnie zmienia styl w rzeźbie, by stać się piewcą tryumfu Boga.
  • Od 1985 Bierze udział w indywidualnych wystawach za granicą: Niemcy, Holandia, Szwecja, Norwegia, gdzie sprzedaje większość prac. W Polsce wykonuje między innymi: ołtarz, ambonę, chrzcielnicę i reliefy do kaplicy ewangelickiej w Tomaszowie Mazowieckim.
  • Od 1991 Zostaje przyjęty do międzynarodowej artystycznej grupy „DIE ARCHE” w północnych Niemczech.
  • 1997 Złoty medal na Ogólnopolskiej Ekumenicznej Wystawie Sztuki Sakralnej „ARS PRO FIDE” we Wrocławiu.
  • 1998 Nagroda Ministra Kultury i Sztuki na Międzynarodowej Wystawie Zabawkarskiej w Kielcach.
  • 1999 Przyjęty do Związku Polskich Artystów Plastyków i uznany, jako twórca.

Pożegnanie z Karkonoszami

Obecnie mamy początek 2013 roku i choć rys biograficzny został zakończony na 1999 roku nie oznacza to, że w życiu i twórczości Ryszarda Zająca nic więcej nie zaistniało. Nadal tworzy swoje wspaniałe dzieła, a przecież to nie tylko rzeźbiarstwo ale muzyka i poezja. Przez wszystkie te lata artysta mieszkał i tworzył w swoim rodzinnym domu w Czarnem, obecnie dzielnicy Jeleniej Góry. Niestety los nie był dla niego łaskawy i musiał opuścić ukochane miejsce i szukać szczęścia w Niemczech. Tam też znalazł swoją Muzę, a wystawiając dom rodzinny na sprzedaż postanowił na zawsze pożegnać się z Jelenią Górą. „Dom z duszą”, jak go nazywam, nadal czeka na nowego właściciela.

Dom rodzinny Ryszarda Zająca na sprzedaż

Góry Kultury 2009

Pierwszy raz miałem okazję spotkać Ryszarda Zająca na „Górach Kultury” organizowanych w 2009 roku w Karpaczu w dawnym hotelu „Skalny”. Wspominam tę pierwszą imprezę z łezką w oku, bo przez jej kameralny charakter oraz wyjątkowo spontaniczne wykonanie artystów, mocno zapadła mi w pamięć.

Karpacz Góry Kultury 2009 - 4

Kolejna edycja odbyła się już w hali sportowej szkoły podstawowej, przy świetle „jupiterów” i koszmarnym nagłośnieniu. Czegoś tam zabrakło, czegoś co spowodowało, że w kolejnych edycjach Gór Kultur już nie uczestniczyłem. W 2009 roku grupa „Wang” obchodziła 25 lecie swojej działalności i z tej okazji Burmistrz Malinowski wręczył, na ręce naszego artysty, nagrodę Ministra Kultury (przytaczam z pamięci).

Karpacz Góry Kultury 2009 - 1

Dzieła artysty przy ścieżce Via Sacra

Kolejny raz spotkałem Ryszarda Zająca przy pracy podczas montowania bramy Via Sacra na skwerku przy tamie w 2011 roku. Poznałem bardzo ciepłego, uduchowionego i skromnego człowieka.
Brama już stoi od kilku miesięcy i upiększa to wyjątkowe miejsce Karpacza. Dla jednych jest to dzieło artystyczne, niestety dla innych powód do narzekań i kręcenia nosem. Dużo negatywnych opinii wyczytałem w serwisie kontrowersyjnego radnego Karpacza. On i jego komentatorzy nie pozostawili suchej nitki na tym dziele. Osobiście uważam, że forma i idea wybrana przez rzeźbiarza jest jak najbardziej trafiona. Artysta zawarł w jednym dziele to wszystko co jest dla niego charakterystyczne: rzeźbę, muzykę i poezję.

Ryszard Zając brama w Karpaczu - front

Karpacz i dzisiejsi karpaczanie uparcie szukający tożsamości powinni docenić wysiłek Ryszarda Zająca jaki włożył w utrwalenie wizerunku Świątyni Wang, największego skarbu Karpacza. Mamy się czym chwalić i powinniśmy w wielu miejscach nawiązywać do elementów tej przecudnej architektury, bo jest ona jak najbardziej charakterystyczna dla krajobrazu naszego miasta. Drugiej takiej świątyni w Polsce nie znajdziemy, a i w Europie to tylko w Skandynawii. Uważam, iż historia jaka rozegrała się wokół tej budowli jest ponad ideowa i wielce szlachetna. Na pewno warto przypominać jej dzieje, a szczególnie postać Friederike Karoline von Reden, jako wzór wszelakich cnót.

Ryszard Zając brama w Karpaczu - rewers

Tablice informacyjne ścieżki Via Sacra

Obecnie Ryszard Zając pracuje nad zakończeniem tablic informacyjnych ustawianych wzdłuż drogi Via Sacra. Trzy tablice zostały ukończone i one również stylem nawiązują do elementów architektury Świątyni Wang. Te, nad którymi pracuje obecnie muszą zadowolić gusta księdza kościoła katolickiego, który nie zgodził się na charakterystyczne rzeźbienia drewnianych tablic. Droga połączyła oba kościoły ale ostre różnice między nimi pozostały.
Miałem zaszczyt uczestniczyć w pracach montażowych tych trzech tablic i korzystając z okazji wykonałem kilka zdjęć z autorem. Miłego oglądania.

Ryszard Zając tablica w Karpaczu - ul. Mickiewicza

Więcej zdjęć: Continue reading

© 2012-2017 Karpatka.pl
Sprzedam serwis - Kontakt